Verification: b9051b75419a4366

Zacznijmy od początku, czyli jak do tego doszło, że powstał pomysł wyjazdu na misję? 

Działamy w wolontariacie misyjnym “Młodzi światu”, który funkcjonuje we Wrocławiu już od ponad 10 lat. Jest odpowiedzialny za pomoc placówkom misyjnym i  przygotowywanie ludzi do wylotu na misje. W całej historii udało się wysłać ponad 60 osób, co jest bardzo fajnym wynikiem. Cały proces przygotowania trwa 2 lata. W tym czasie zdobywamy niezbędne doświadczenie, uczymy się o państwach do których mamy się udać. Poznajemy te placówki. TU my nie mówimy tylko o Afryce, ponieważ nasze placówki pomocnicze znajdziemy na przykład w Azji (Mongolia, Indie). Jest jedna placówka w Brazylii, więc tych miejsc jest dużo. Ja już od dziecka działam z Salezjanami. Najpierw chodziłem do oratorium, później zostałem animatorem i gdzieś tam dalej to się przerodziło w taką większą chęć pomocy. Nie ukrywajmy, że my w Polsce bardzo dobrze sobie radzimy. Dobrze żyjemy, nawet w czasie koronawirusa. Są jednak państwa, które są mocniej pokrzywdzone. Nie mają takich możliwości, więc stąd taki pomysł na to, aby polecieć i dać coś od siebie.

Dlaczego Liberia? Czy Wy zaproponowaliście to miejsce?

Wygląda to tak, że my jako wolontariusze wypełniamy podanie na wylot na misję i w tym podaniu możemy napisać gdzie chcielibyśmy polecieć. Jednak ostatecznie godzimy się na to gdzie lecimy, ponieważ jest to wybierane przez zarząd. Powiem szczerze, że dla mnie nie jest istotne czy polecę do Liberii czy Brazylii. Wszędzie w tych krajach potrzebna jest pomoc i dlatego bardzo się cieszę, że lecę na misję. Będę chciał dać z siebie jak najwięcej. Czy Liberia, czy Brazylia czy inne tego typu miejsca to kraje, które mają o wiele gorsze warunki do życia niż my, więc wszędzie potrzebują pomocy.

Na pewno jesteś przygotowany z wiedzy o kraju do którego wyjeżdżasz. Możesz nam opowiedzieć dokładniej o miejscu do którego się wybierasz? 

Liberia ma bardzo piękną historię. Jest to kraj założone przez niewolników z Ameryki, którzy tam się udali. Dlatego też ich flaga jest bardzo podobna do amerykańskiej. To jak oni radzą sobie dzisiaj jest niesamowite. Liberia jeszcze niedawno przeżywała bardzo dużą plagę eboli, która mocno wyniszczyła ten kraj. Także 2 wojny domowe, które odbyły się jeszcze kilkanaście lat temu. I fakt, że Liberia jednak mimo wszystko wciąż dobrze się rozwija, mało tego jest jednym z lepiej rozwijających się afrykańskich państw, jest dla mnie niesamowity. Tym niemniej warunki życia, te standardy, są mocno ograniczone. Dla zobrazowania dla nas, jako osób, które pracują w branży IT: tam 20 GB pakietu internetowego kosztuje 50$. Dla porównania pensja nauczyciela wynosi od 60 do 80 $ miesięcznie, więc jakie są tam małe zarobki jeżeli weźmiemy taki przelicznik, a jak ciężkie jest tam życie. To jest tylko jeden przykład pod kątem IT, a w Tappicie do której lecę nie ma nawet żadnego sklepu. Tam raz w tygodniu, w środy, jest targ gdzie zbierają się ludzie i to co uzbierali własnymi rękami sprzedają. 

Mówiąc o Tappicie, jest to małe miasteczko, które liczy 10000 mieszkańców i jest położone w buszu. Składa się tylko z malutkich domków pośrodku lasu. 

Czy każdy może do Liberii wylecieć? Jakie są obostrzenia prawne, szczepionki by móc się udać do tego kraju? 

Są wizy. To chyba największe prawne obostrzenie. Oczywiście też musimy pamiętać o szczepieniach. Wiadomo, że udajemy się do Afryki. Tam jest dużo chorób na które trzeba się zaszczepić, więc również coś takiego mamy przed wylotem zapewnione. Teraz też Jest bardzo ważne monitorowanie rozprzestrzeniania się koronawirusa, bo jednak skala  zachorowań skutkuje nakładaniem lub luzowanie obostrzeń. U nas w Europie mamy dużo  zakazów i nakazów związanych z Covid. W Afryce obostrzeń aż tylu nie ma więc jak mam być szczery to łatwiej jest polecieć do Liberii, aniżeli wrócić. 

Radek o swojej wyprawie do Liberii

Do Liber i nie lecicie z pustymi rękami. Co z sobą zabieracie?

To co jest ważne w naszym projekcie to właśnie dodatkowy zakup sprzętu do Tappity, ponieważ tam będziemy razem z Kubą, wolontariuszem z którym wylatuję, uczyć dzieci informatyki. Na chwilę obecną w Tappicie są trzy działające komputery, a niektóre klasy liczą 45 osób. Łatwo można policzyć, że jeden komputer przypada na 15 osób. U nas jest to niewyobrażalne bo niektórzy mają po dwa, trzy komputery na jedną osobę. To co jest dla nas bardzo ważne to zebranie pieniędzy na zakup sprzętu. Przez opłatę celną nie będziemy w stanie przewieźć po 10 laptopów. Raczej  mamy w planach  zabranie po dwa laptopy na osobę, a resztę laptopów chcemy zakupić. Nie chcemy zrobić żadnej zbiórki używanego sprzętu bo pamiętajmy też o tym, że w Polsce mamy co chwilę serwisy informatyczne, które nam  pomogą naprawić komputer. Sami też często mam jakąś wiedzę i jesteśmy w stanie  przywrócić niektóre zepsute funkcje. W Afryce nie mają tak dużego pojęcia na temat komputerów, na temat ich naprawy i obsługi jak my. Dlatego też chcielibyśmy zakupić w stolicy w Monrovii, do której właśnie udamy się na samym początku, laptopy. Dzięki temu komputery będą na gwarancji i nawet jak się zepsują to łatwiej będzie naprawić je  na miejscu,  mimo że Tappta i stolicę dzieli 8 godzin drogi. Niewątpliwie zakup takiego sprzętu jest już bardzo dużą pomocą dla tych osób, bo dzięki temu będą mieli dostęp do informacji. 

Jaki my możemy mieć realny wkład w zakup laptopów na drugim końcu świata?

Razem z Kuba mamy fanpage na Facebooku “Windows na Liberię”, ponieważ tak nazywa się nasz projekt. Z jednej strony Windows z języka angielskiego to okno na Liberię, z drugiej  niemalże każdemu Windows kojarzy się z komputerem ponieważ jest to rodzaj oprogramowania. Mamy utworzoną tam zrzutkę  do której można się dołożyć. Oprócz tego nasz Salezjański wolontariat misyjny również na swojej stronie internetowej posiada możliwość wpłaty na dany cel do czego również mocno zachęcam.

Kiedy dokładnie planujecie swoją podróż? 

Wlatujemy pod koniec lipca, a wracamy na początku września. Jest to półtora miesiąca pracy i pomocy. Oczywiście COVID jest zagrożeniem i bierzemy też to pod uwagę.

Czy tak po prostu, po ludzku,  boisz się trochę tego wylotu?  Jest to jednak drugi koniec świata, inna kultura i nigdy nie ma się pewności co zastanie nas na miejscu.

Strach jest zawsze i to musimy sobie powiedzieć otwarcie, dlatego również o to się modlę, ale z drugiej strony bardzo mocno i może nawet mocniej dominuje taka chęć pomocy, która zwalcza ten strach. Ja wiem, że mam dobre życie, dużo dobrego w życiu mnie spotkało i warto dzielić się tym z tymi, którzy tego szczęścia tyle nie mają. Wiem, że będzie ciężko, wiadomo, bo to nie będą takie warunki jak u nas w Polsce. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że aby być wolontariuszem to wystarczy chęć pomocy. Nie zawsze musimy lecieć na misję. Czasem, a nawet bardziej potrzebna jest pomoc finansowa. I również o tą pomoc bardzo prosimy i zachęcamy do tego, aby wspomóc nasz wylot.

Więcej informacji o zbiórce: https://zrzutka.pl/85cjvt oraz https://www.facebook.com/misja.tappita

 

WSZYSTKIE NEWSY

RITS w gronie firm Clutch 100

„Z przyjemnością ogłaszam, że RITS dołączył do Clutch 100!” – mówi – Paweł Olejniczak, VP Sales RITS. „To dla nas ważne osiągnięcie, które udało nam się osiągnąć w ciągu roku...

Czytaj więcej

Windows na Liberię

Liberia - małe państwo położone w zachodniej części Afryki zamieszkałe przez nieco ponad 4,5 miliona osób. Różni się od państw europejskich pod wieloma względami m.in. występują tam tylko dwie pory...

Czytaj więcej

Zbuduj zaufanie w niepewnych czasach

Pandemia przeorganizowała struktury wielu firm. Sprawiła, że organizacje, które jeszcze do niedawna nie wyobrażały sobie by mogło zabraknąć stacjonarnie pracowników w biurze musiały przejść na zdalny model pracy. Zmiany te...

Czytaj więcej

RITS dołączył do SODA

SODA (Software Development Association Poland) to związek pracodawców usług IT, którzy przez wspólne działania wspierają wzajemną promocje i rozwój w tworzeniu najlepszych standardów w branży. Od niedawna również RITS dołączył...

Czytaj więcej
RITS Warszawa, Polska

ul. Wołoska 9
Platinium Building I
02-583 Warszawa, Polska

RITS Wrocław, Polska

ul. Powstańców Śląskich 7A
GTC Globis, 1 piętro
53-332 Wrocław, Polska

RITS Hanoi, Wietnam

107 Nguyen Phong Sac Street
Detech 2 Building, 9 piętro
Cau Giay District
Hanoi, Wietnam

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
Wypełnij krótki formularz kontaktowy, abyśmy poznali Twoje potrzeby i mogli odpowiedzieć na Twoje pytania